Blogger news

wkrotce

About

wkrótce

Ads 468x60px

środa, 12 czerwca 2013

Denko

Niniejszym jest to (zapewne) ostatni (jeden z ostatnich) postów okraszonych pięknym, niewyraźnym, zaszumionym, nierównym zdjęciem cykanym kamerką, bo się zeźliłam i idę kupić normalny aparat.
Starej dobrej kochanej lustrzanki nie naprawiam, bo naprawa kosztuje właśnie tyle, co nowy na gwarancji a i tak psuje się po pól roku i po tym, ile już kasy na te ciągłe naprawy wydałam mam trauumę i mi się nie chce.

Po tym wstępie tytułem prywaty przechodzę do dalszej części.
Małe, zwięzłe denko, bez szau, chociaż


1. Mleczko Celia Kolagen + Świetlik 

- dostałam w jakimś zestawie na allegro. Sama bym nie kupiła bo boje się marek lidla, zwłaszcza że z każdą partią towaru można spodziewać się czegoś innego. Myć myje, nie uczula, ale mnie trudno uczulić, więc to się nie liczy. Ma ciekawy zapach, przypomina mi kadzidełko, ale poza tym bardzo chemiczny. Prawdę powiedziawszy mam wrażenie, że używanie tego na buzi a nie np do mycia lustra to było olbrzymie ryzyko. Dłuuuuugi skład mnie w tym poczuciu utwierdzał. Dobrze się skończyło, ale nigdy więcej.

2. Odżywka Joanna Naturia Len i rumianek

- do włosów zniszczonych i po trwałej ondulacji - bardzo fajna, stosowana do mycia ze względu na prost y skład. Wielokrotnie wracam do niej jak i innych odzywek z tej serii. Mysle, że zasłużą na osobna recenzje. Niska cena i adekwatna do niej wydajność.

3. Eveline super-skoncentrowane serum modelujace do biustu 

- trudno powiedzieć, czemu to używałam. Ponadto produkt śmierdzi..

4. Nivea anti-perspirant invisible 

- zużywam tego setki, dobry produkt, któremu jestem wierna, chociaż nie ze względu na zapach (okropny, na szczęście da się zabić)

5. Ziaja płyn dwu-fazowy 

- też będzie recenzja. Wszyscy chyba znają ten płyn do demakijażu oczu, niezbędnik w mojej kosmetyczce.

6. Płyn do zmywania lakieru Isana

7. Olej Monoi de Tahini 

- świetny olejek, recenzja tutaj, jeśli zużyję obecne zapasy olejków to na pewno go jeszcze raz kupię!

8.Olejek karotenowy do twarzy i ciała 

- dużo jest tych olejków, więc wiele zależy od tego, kto jest producentem/ dystybutorem. Ten olejek zakupiłam w krakowskiej Galerii soli i mydła, dystrybutorem jest firma Armadillo. Niestety, szału nie było, na twarzy nie poprawiał kolorytu. Bardzo przyjemny jako olejek do ciała, widać, ze produkt naturalny i rzeczywiście odżywia w odróżnieniu od różnych parafinowych mazideł. Ale myślę, że jest wiele produktów w konkurencyjnej cenie/ objętości więc do tego olejku nie wrócę, chyba że kto inny będzie dystrybutorem / producentem.  

7 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popular Posts