Blogger news

wkrotce

About

wkrótce

Ads 468x60px

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Neril - rewitalizujący tonik do włosów wypadających

hej Dziewczyny !
Nie było mnie jakiś czas, bo zamęt w pracy i tygodniowy wyjazd na szkolenie zaprzątnęły mi głowę. Tym bardziej mi miło, że ktoś na bloga zaglądał. Już wracam, dzisiaj chciałabym pokazać wam kultowy apteczny tonik Neril firmy Garnier, który okazał się rewelacyjny w walce z wypadającymi włosami.



Włosy zawsze miałam gęste ale też zawsze mnóóóstwo ich wypadało;. Dzieki temu tonikowi wreszcie nie wyrywam codzień garści, tylko maksymalnie 10 przy czesaniu i myciu. To dla mnie olbrzymi sukces.


Kupiłam go dawno, ale po przeczytaniu w recenzjach że wzmaga wypadanie włosów bałam się go używać. Ostatecznie w końcu się zdecydowałam, i ku mojemu zdziwieniu, włosy nie wypadały bardziej niż zwykle, a po miesiącu stosowania wypadało ich znacznie mniej! Ma wiele zalet, najpierw jednak przedstawie wady:

- nieporęczne opakowanie, brak atomizera, szklana butelka która łatwo może się stłuc. Jest ciężka, nie nadaje się na wyjazd. Codzienne wmasowanie toniku zajmuje około 10 minut.
- okropny zapach alkoholu i chemii / ziół.
- na początku może zwiększyć wypadanie włosów, jednak należy być systematycznym, by osiągnąć efekt. Potem można stosować co 2 – 3 dzień
- nie sprawdzi się w przypadku łysienia spowodowanego zaburzeniami hormonalnymi lub genami

Zalety:
- wydajny – butelka starcza na miesiąc codziennego stosowania
- poprawia krązenie, usuwa łupież, przynosi ulgę swędzącej skórze
- przyśpiesza porost włosów, pojawiają się baby hair,
- szybko działa, pierwsze efekty po 2 tygodniach
- zmniejsza wypadanie
- włosy trochę szybciej się przetłuszczają, ale ja akurat mam suche i mi to nie przeszkadza. Za to po wtarciu w skórę głowy włosy zostają uniesione u nasady, bardzo lubię ten efekt, bo wychodzi naturalnie, bez użycia lakierów i pianek
- włosy stają się grubsze i silniejsze, zwłaszcza te, które odrastają jako nowe


Aplikacja – albo na dłoń
Albo nasączyć wacik kosmetyczny i nim przecierać. Zwłaszcza na czubku głowy tak robię, bo mam trudność by się tam dostać.

Moja skóra głowy była tak wrażliwa, że np wmasowanie olejów lub żółtka z cytryną tylko nasilało łojotok. Niewiele jest kosmetyków, które są przez nią tolerowane, ale ten tonik właśnie do nich należy.

Zmniejszył u mnie wypadanie o 30 % - traciłam po 30 włosów podczas czesania, teraz ledwo 10 i naprawdę zadowala mnie ten wynik.

Znacie ten produkt? A może same możecie coś polecić?


5 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popular Posts