Blogger news

wkrotce

About

wkrótce

Ads 468x60px

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą joko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą joko. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 listopada 2012

Brązowy tusz Joko - Pump Your Lashes



 To ostatni tusz, jaki sobie kupiłam.Wprawdzie nie spełnia obietnic producenta, według którego ma pogrubiać i wydłużać nasze rzęsy - jest pod tym względem jak każdy przeciętny tusz, ale mimo to jest w tym momencie moim ulubieńcem.


Dla mnie najważniejsze jest to, że dzięki silikonowej szczoteczce ładnie rozczesuje rzęsy od nasady po końce oraz że efekt jest bardzo naturalny. To taki zwyklaczek do codzienego użytku, gdy chcemy wyglądać bardzo naturalnie, do makijażu no make up. Dlatego jeśli ktoś szuka efektu sztucznych rzęs, to tu go na pewno nie znajdzie.

Poza tym tusz ma wszystko, co powinien mieć lakier – nie osypuje się, szybko zasycha na rzęsach, nie odbija, nie tworzy grudek. Ta ostatnia cecha jest dla mnie raczej ważna, bo nie cierpie grudek na rzęsach, tracą wtedy cały urok
Kolor, który widzicie na zdjęciu to brązowy, a właściwie ciemnobrązowy jak widać.Dobry dla dziewczyn, dla których czarny tusz jest za mocny.
Ogólnie: dobry tusz, ale nic niezwykłego. Cena 19,90 nie jest wygórowana, można spróbować. 

sobota, 27 października 2012

Mini haul

Wczoraj wpadłam do mojej ulubionej krakowskiej drogerii, tj. do Firlita. Zakupiłam parę drobiazgów. Ze wszystkich jestem bardzo zadowolona, chociaż po otrzeźwieniu zastanawiam się, po co mi dwie bazy pod cienie, skoro mam już inną, i nie mogę jej wykończyć. Coś mi majaczy, że w amoku będąc wyobrażałam sobie, że zrobie porównanie 3 baz na blogu...

A tak poza tym przepraszam za okropne zdjęcie - chyba jednak naprawię jedyny przyzwoity aparat w którego posiadaniu jestem..



Na zdjęciu wyżej widzimy:
- bazę do cieni Hean Stay on - bo tester fajnie się nakładał
- bazę pod cienie Virtual - bo widziałam u dziewczyn na blogach, mi.n. u Wdowy po Stalinie
- wsówki do włosów - nigdy za wiele, bo się gubią

TERAZ moje hity, dzięki którym uważam te zakupy za naprawdę udane :)

1. pomadka essence I'm a Lobstar! kolorek zdecydowanie pomaranczowy :) Bardzo ladnie wygląda na ustach, recenzja wkrótce wraz z jej łososiową siostrą

2. brązowy tusz Joko Cosmetics Pump your lashes. Zdaje się, że nawet testera nie było, wzięłam w ciemno, bo przekonała mnie silikonowa szczoteczka. Czytałam o silikonowej szczotce do włosów z Body Shop, która ponoć świetnie roczesuje. Ta szczoteczka do rzęs też bardzo dobrze daje rade! Jestem zachwycona.

3. również brązowy modelujący żel do brwi z Celii. Bardzo mi się podoba efekt - jest mocny ale naturalny. Wcześniej używałam paletki do stylizacji essence i było dokładnie odwrotnie - słabo i sztucznie. Mam bardzo jasne brwi więc może dlatego?

Używacie któregoś z tych produktów? Jakie macie opinie?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popular Posts