Blogger news

wkrotce

About

wkrótce

Ads 468x60px

niedziela, 14 października 2012

L`Oreal, Glam Bronze Minerals, Bronzing Pearls (Puder brązujący w kulkach)

Jak zwykle w moim przypadku i w przypadku kosmetyków kolorowych, jest to produkt mega wydajny. Wyrzucam go niestety bo się zestarzał, ale jeśli chodzi o objętość – wciąż mogłabym go uzywać.
Mam jasną cerę i niewielkie obycie z pudrami. Ten produkt sprawdził się doskonale, bo dawał subtelny efekt, nie robił maski, właściwie trudno było powiedzieć, że twarz jest “pomalowana” a jednak było widać różnicę na korzyść przed i po użyciu. Zawiera bardzo delikatne drobinki, których prawie nie widać, a jednak rozświetlają i ożywiają buzię. Odcień jest leciutko brązujący, naturalny, złocisty, nie pomarańczowy. Twarz wygląda jak muśnięta słońem, żywa, zdrowa i promienna . Nadaje ciepłego kolorytu nawet bladziochom. Puder nie osypuje się, trzyma cały dzień, nie trzeba poprawiać. Nie zapycha, nie uczula. Według producenta zawiera 85% minerałów w składzie, poza tym żadnych tłuszczy, konserwantów lub zapachów.
Opakowanie dosyć trwałe – przez te dwa lata nie pękło mi, jedynie napis się starł. Kuleczki są gęste, twarde, zużywają się bardzo wolno, a kiedy upadną na stół nie kruszą się. Gorzej gdy wypadną na podłogę… Wtedy kuleczka jest do wyrzucenia ze względów higienicznych. Dlatego najwięcej zastrzeżeń mam do pędzla, bo bardzo dużo kulek straciłam w ten sposób, ze pędzelek je “chwytał” podczas aplikacji, by w chwile potem upuścić. Niby takie jego zachowanie to norma w przypadku kulkowych produktów.. ale kiedy używam dobrego pędzla nic takiego nie ma miejsca! Ponadto pędzel jest dosyć szorski. Boleśnie haracze mi skórę, co na pewno nie jest dla niej korzystne. Myślę, że jego szorstkość jest pośrednio związana z twardością kuleczek… Dobrej jakości pędzlem, delikatnym i miękkim, nie jestem w stanie nabrać tego pudru. Plusem natomiast jest poręczność w używaniu i to mimo króciutkiej rączki. Tak więc produkt ponadprzeciętny i uniwersalny bo nikt, nawet największa kosmetyczna niemota, nie zrobi nim sobie krzywdy. Pędzelek to porażka, ale pewnie każda ma jakiś swój ulubiony pędzel do makijazu, który może użyć zamiast tego. Pędzel to dodatek, a płaciłam za puder, więc właściwie nie narzekam.

1 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popular Posts